Plus Liga Kobiet
- -
-

- vs.
-
Bank BPS Muszynianka Fakro
BKS Aluprof Bielsko-Biała
Siatkarki Banku BPS Muszynianki Fakro nie obronią wywalczonego w ubiegłym roku Pucharu Polski. W półfinale turnieju Enea Cup 2012 muszynianki uległy Tauronowi Dąbrowa Górnicza 2:3.
Początek meczu zupełnie nie zapowiadał końcowej porażki. Siatkarki z Muszyny dosłownie zmiotły z parkietu ekipę Dąbrowy Górniczej. Miażdżąca przewaga podopiecznych Bogdana Serwińskiego utrzymywała się zresztą również na początku drugiej partii. Kibice i eksperci zgromadzeni w hali dosyć głośno zaczęli powtarzać, że dwie wygrane dąbrowianek w tym sezonie to już i tak było za dużo.
Wtedy jednak zaczęły się problemy. Chwilowe rozprężenie, a może zbytnia pewność siebie muszynianek, spowodowały, że to zawodniczki Waldemara Kawki zdobyły kilka punktów z rzędu i wygrały drugą partię do 21. Początek trzeciego seta zwiastował poważne problemy w ekipie z Muszyny. Dąbrowianki robiły na parkiecie co chciały, a za sprawą dobrze dysponowanych Magdaleny Śliwy i Katarzyny Zaroślińskiej zdołały wyjść na zdecydowane prowadzenie. Było 7:1, a potem 16:9. Jakież było jednak zdziwienie publiczności gdy... pierwszą piłkę setową miały w tej partii muszynianki.
Na boisku rozszalała się Rachel Rourke, która potężnymi atakami pomogła zniwelować przewagę zespołu z Zagłębia. Wojnę nerwów w końcówce seta, który z pewnością byłby ozdobą każdego spotkania w każdej lidze świata, wygrały Dąbrowianki. Skończyło się 29:27. Kolejna partia to wyrównana walka punkt za punkt. Dopiero po drugiej przerwie technicznej zawodniczki Tauronu zdołały wyjść na trzypunktowe prowadzenie. Bogdan Serwiński dokonał podwójnej zmiany, a na boisko powróciły Milena Radecka i Joanna Kaczor. Udało się wyrównać, a po kolejnej powrotnej zmianie i dwóch atakach Rachel Rourke, doprowadzić do tie breaka.
W piątek partii od początku do końca walka trwała o każdą piłkę i każdy centymetr boiska. Zawodniczkom z Dąbrowy Górniczej momentami dopisywało szczęście, choć to ponoć sprzyja lepszym. Nie mniej jednak znów w końcówce lepiej zachowały się siatkarki Tauronu i to one zagrają w sobotnim finale przeciwko Atomowi. Podkreślić należy fakt, że piątkowy mecz w Radomiu był widowiskiem, jakie nie często zdarza się oglądać kibicom żeńskiej siatkówki. Być może był to najbardziej emocjonujący mecz od początku sezonu 2011/2012 w Polsce. Szkoda, że muszynianki zeszły z parkietu pokonane.
Bank BPS Muszynianka Fakro - Tauron MKS Dąbrowa Górnicza 2:3 (25:16, 21:25, 27:29, 25:23, 14:16)
Bank BPS Muszynianka Fakro: Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Joanna Kaczor, Milena Radecka, Vesna Djurisić, Debby Stam-Pilon, Mariola Zenik (Libero) oraz Rachel Rourke, Agnieszka Rabka, Kinga Kasprzak, Katarzyna Gajgał, Caroline Wensink.
Tauron MKS: Charlotte Leys, Aleksandra Liniarska, Frauke Dirckx, Izabela Żebrowska, Elżbieta Skowrońska, Ivana Plchotova, Krystyna Strasz (Libero) oraz Magdalena Śliwa, Katarzyna Zaroślińska, Natalia Nuszel.
Sędziowali: Krzysztof Łygoński i Anna Szymańska.
Widzów: 1500.
MVP: Ivana Plchotova