sparing
- -
-

- vs.
-
?
Bank BPS Muszynianka Fakro
W IV kolejce fazy grupowej Ligi Mistrzyń Bank BPS Fakro Muszyna przegrał we własnej hali ze Scavolini Pesaro 0:3. Ekipa z Muszyny doznała tym samym pierwszej porażki w tegorocznych rozgrywkach Ligi Mistrzyń
Pierwszy set lepiej rozpoczął się dla gospodyń. Dobre zagrywki Kingi Kasprzak oraz szczelny blok doprowadziły do stanu 4:1 dla miejscowych. Mistrzynie Polski bardzo dobrze spisywały się w ataku, a Włoszki miały problemy w przyjęciu. Przy stanie 6:2 trener Luciano Pedulla poprosił o przerwę dla swoich zawodniczek. Po przerwie zawodniczki Bogdana Serwińskiego utrzymywały kilkupunktową przewagę, która na drugiej przerwie technicznej wynosiła sześć „oczek” 16:10. Przerwa bardzo dobrze wpłynęła na zawodniczki z Półwyspu Apenińskiego. W polu zagrywki pojawiła się Serena Ortolani, która bardzo dobrymi zagrywkami odrobiła trzy punkty - 16:13. Rozochocone zawodniczki z Pesaro zniwelowały przewagę zaledwie do jednego punktu, było 20:19. Chwilę później na tablicy wyników widniał remis i od tego momentu gra była bardzo wyrównana. Po zagrywce punktowej Sereny Ortolani to przyjezdne miały piłkę setową, którą wykorzystała ponownie Serena Ortolani, fundując swojej ekipie zwycięstwo po efektownym asie serwisowym.
ZOBACZ JAK BAWILI SIĘ KIBICE W MUSZYŃSKIEJ HALI!
Skuteczny atak Joanny Kaczor rozpoczął drugiego seta. Pierwsze akcje były bardzo wyrównane, jednak ze wskazaniem na przyjezdne. Po punktowej zagrywce Scavolini trener Serwiński poprosił o czas przy stanie 4:7. Było to bardzo dobra decyzja bowiem nasze zawodniczki szybko odrobiły straty wyrównując na 7:7, głównie dzięki bardzo dobrym zagrywkom Anny Werblińskiej. Później gra się wyrównałą, ze wskazaniem na Włoszki. Na drugiej przerwie technicznej wynik był identyczny jak w poprzednim secie, z tą jedną różnicą, że na korzyść włoskiej drużyny. Bank BPS Fakro miał problemy z wyprowadzeniem ataku, co bezlitośnie wykorzystywały zawodniczki Scavolini, które prowadziły 18:13. Mistrzynie Polski starały się odrabiać straty, lecz na to było już za późno. Scavolini Pesaro wygrało drugiego seta 25:22.
Trzecią partię bardzo dobrze rozpoczęły nasze zawodniczki budując trzypunktową przewagę - 4:1. Punktowa zagrywka Rachel Rourke sprowadziła zawodniczki na pierwsza przerwę techniczną, przy prowadzeniu 8:4 Banku BPS Fakro. Ekipa z Pesaro zniwelowała przewagę do dwóch punktów (11:9), a trener muszynianek poprosił o czas. Chwilę później obie ekipy miały już po jedenaście punktów na swoim koncie. Na drugiej przerwie technicznej ekipa z Serie A prowadziła 16:13. Mistrzynie Polski szybko odrobiły straty, wyrównując na 16:16. Od tego momentu rozpoczęła się walka punkt za punkt, obie ekipy nie pozwalały rywalkom na zdobycie większej przewagi. Końcówka seta była bardzo emocjonująca. Blok na Agnieszce Bednarek Kaszy dał piłkę meczowa dla Scavolini przy stanie 24:23, a atak Joanny Kaczor wyrównał stan rywalizacji 24:24. Ta sama zawodniczka mogła zakończyć seta chwilę później. Atak przy stanie 26:25 wybroniły jednak włoszki i znów stanęły przed szansą zakończenia meczu. As serwisowy Klineman załatwił sprawę. 28:26 dla ekipy z Włoch i cały mecz 3:0.
Bank BPS Fakro Muszyna – Scavolini Pesaro 0:3 (23:25, 22:25, 26:28)
Bank BPS Fakro: Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Joanna Kaczor, Kinga Kasprzak, Milena Radecka, Vesna Djurisić, Mariola Zenik (libero) oraz Rachel Rourke, Katarzyna Gajgał, Magdalena Piątek.
Scavolini: Serena Ortolani, Maren Brinker, Alexandra Klineman, Elisa Manzano, Francesca Ferretti, Berenika Okuniewska, Monica De Gennaro (libero).
Sędziowali: Milan Labasta (Czechy) i Aege Christensen (Dania).
Widzów: 1100.