sparing
- -
-

- vs.
-
?
Bank BPS Muszynianka Fakro
Od bardzo dawna nie zdarzyło się tak, aby jakiś klub dwukrotnie pokonał muszynianki w rundzie zasadniczej PlusLigi Kobiet. Sztuka ta udała się Tauronowi MKS Dąbrowa Górnicza. Po zwycięstwie w Muszynie dąbrowianki bez większych problemów ograły mistrzynie Polski przed własną publicznością 3:0.
W tym sezonie Bank BPS Muszynianka Fakro powinien szerokim łukiem omijać Dąbrowę Górniczą. Z trzech porażek dwie poniósł właśnie z MKS-em, a ostatnia była szczególnie bolesna, bo spotkanie trwało krócej niż półtorej godziny. Mimo tego mistrzynie Polski utrzymały pozycję lidera (Aluprof Bielsko - Biała pokonał u siebie Atom Trefl Sopot 3:0), ale nad czwartym zespołem mają już tylko cztery punkty przewagi. - Drugi raz Dąbrowa nas leje, ale tym razem nie mieliśmy szans na wygranie choćby seta... To niedobrze, bo możemy się z nimi spotkać w półfinale Pucharu Polski, ale może wtedy sprawdzi się powiedzenie: "do trzech razy sztuka?" - zastanawiał się Bogdan Serwiński, trener Banku BPS.
Mimo porażki zespół z Muszyny ciągle jest faworytem do złota, ale MKS potwierdził, że może mocno namieszać w tych planach. Co ciekawe droga do sukcesów dąbrowianek ma prowadzić właśnie przez Muszynę. Drużyna z Zagłębia skład w części buduje na byłych zawodniczkach Banku BPS, a w środę trzy z nich grały od początku (środkowa Ivana Plchotova, atakująca Izabela Żebrowska i przyjmująca Elżbieta Skowrońska). - Czy jakoś specjalnie się motywowałam? Nie, w Muszynie grałam dwa lata temu, więc to było dla mnie normalne spotkanie - podkreślała Żebrowska.
27-letnia atakująca w sezonie 2009/2010 miała zastąpić w Muszynie Joanna Kaczor, która wyjechała do Włoch, ale rzadko udało jej się sprostać zadaniu. Grała chimerycznie, a popełnianymi błędami niewiele się przejmowała. W Dąbrowie jednak bardziej zadbała o sylwetkę, złapała drugi oddech i jest zdecydowanie najlepiej punktującą zawodniczką drużyny (wczoraj pokonała granicę 200 punktów w sezonie). Z kolei drugie i trzecie miejsce zajmują Plchotova i Skowrońska.
Żebrowska została MVP meczu (zdobyła 19 punktów). Szczególnie przydała się gospodyniom w drugiej partii, gdy przy stanie 17:17 zniechęciła rywalki dobrymi i szczęśliwymi zagrywkami. Trzy grosze dołożyła wówczas także Skowrońska, który po jednym z ataków aż machnęła zaciśniętą pięścią i coś krzyknęła w stronę rywalek. - Czy żałuję, że Izy już nie mam w drużynie? Każdy zawodnik ma prawo wybrać klub, a gdybym miał u siebie wszystkie siatkarki, które chcę, to byłoby ich ze 30. Poza tym nasza atakująca Asia Kaczor miała podobny procent skończonych ataków co Iza - zaznacza Serwiński.
W Banku BPS fatalnie spisały się jednak przyjmujące. Anna Werblińska skończyła tylko 15 proc. ataków, a Stam-Pilon 17!. - Nic nam nie wychodziło i zasłużenie przegrałyśmy. Spisałyśmy się bardzo źle, a nawet dramatycznie - przyznała reprezentantka Polski.
PJ (krakow.sport.pl)
Tauron MKS Dąbrowa Górnicza - Bank BPS Muszynianka Fakro 3:0 (25:18, 25:20, 25:19)
Tauron MKS: Charlotte Leys, Aleksandra Liniarska, Frauke Dirckx, Izabela Żebrowska, Elżbieta Skowrońska, Ivana Plchotova, Krystyna Strasz (libero).
Bank BPS Muszynianka Fakro: Anna Werblińska, Agnieszka Bednarek-Kasza, Joanna Kaczor, Milena Radecka, Katarzyna Gajgał, Debby Stam-Pilon, Mariola Zenik (libero) oraz Vesna Djurisić, Agnieszka Rabka, Rachel Rourke, Kinga Kasprzak, Caroline Wensink.
Sędziowali: Dariusz Jasiński i Agnieszka Michlic.
Widzów: 2000.
MVP: Izabela Żebrowska.