sparing
- -
-

- vs.
-
?
Bank BPS Muszynianka Fakro
Po zakońeczniu meczu w hali Sumice Bogdan Serwiński mógł być zadowolony z wyniku. Z drugiej strony, mimo dobrego bilansu, jego zespół zajął dopiero 3. pozycję w grupie E Ligi Mistrzyń. Szkoleniowiec wyjaśniał co było kluczem do lepszego rezultatu. Odniósł się również do wydarzeń z początku meczu.
- W Belgradzie mieliśmy dziś prawdziwą strzelaninę! - rozpoczął pomeczową wypowiedź trener Bogdan Serwiński. Szkoleniowiec mistrzyń Polski opowiadał ze swej perspektywy wydarzenia z początku wtorkowego meczu. - Nie było to na pewno przyjemne, bo te petardy w pewnym momencie zaczęły lądować na boisku. Ani lokalni organizatorzy, ani przedstawiciele CEVu nie pdchodzili do tej sprawy poważnie. Może dla niektórych było to atrakcyjne? - zastanawiał się trener muszynianek.
Doping kibiców Crvenej Zvezdy nie wyglądał tak, jak zwykle wygląda doping na siatkarskich arenach. - To bardzo dekoncentrowało, bo nie miało nic wspólnego z dopingiem siatkarskim w Polsce. U nas jest zupełnie inaczej. Tutaj ten doping był taki trochę brutalny, ale przeżyliśmy to - z uśmiechem podsumował Bogdan Serwiński.
Sam mecz wygrany dosyć pewnie, choć znów zdarzyło się potknięcie w partii, w której muszynianki pewnie prowadziły. - To było rozkojarzenie. Wpuściłem kilka zawodniczek z ławki. Ten mecz nie miał przecież żadnego znaczenia dla układu tabeli. Chciałem więc żeby wszystkie zagrały. Przytrafił się drobny błąd, ale mimo to mecz wygrany 3:1 i czwarte zwycięstwo w grupie stało się faktem.
Pomimo niezłego bilansu Bank BPS Fakro kończy fazę grupową dopiero na 3. pozycji. - Szkoda, bo mimo tych czterech zwycięstw mamy dopiero 3. miejsce. Kluczowy był pewnie przegrany mecz z Pesaro. Nie mam jednak o to do zawodniczek pretensji, bo przytrafiło nam się sporo problemów zdrowotnych, wiele godzin spędzaliśmy w podróży, więc taka zniżka formy mogła się przytrafić - tłumaczy szkoleniowiec. Na pytanie czy woli zimną Rosję, czy nieco cieplejszą Turcję Bogdan Serwiński odpowiedział: - Na Dynamo Moskwa już trafić nie możemy więc z chęcią pojadę do Kazania. Wszystko wyjaśni się jednak w piątek. Forma losowania ma tyle meandrów, że tak naprawdę nie wiadomo, czy to 3. miejsce bardzo nam zaszkodzi, a może nawet pomoże.